W rocznicę urodzin Bolesława Leśmiana i śmierci Teodory Jadwigi Lebenthal.
W dniu narodzin Bolesława Leśmiana - 22 stycznia słowo znów zapuszcza korzenie w mroku i świetle. Poezja oddycha tu światem, który nie mieści się w granicach istnienia — pełnym traw, cieni, bogów i snów. Leśmian uczy, że język może być ciałem, a cisza — jego dopełnieniem, i że człowiek trwa najpełniej tam, gdzie kończą się nazwy, a zaczyna tajemnica.
W rocznicę śmierci Teodory Jadwigi Lebenthal - 22 stycznia przywołujemy postać cichą, a jednak głęboko obecną w historii literatury i uczuć. Muza, powiernica, miłość — ta, która pozostaje w tle wielkich dzieł, lecz bez której niektóre słowa mogłyby nigdy nie zostać wypowiedziane. Powraca obecność delikatna jak ślad na wodzie. Ta, która była słuchaniem i trwaniem, cieniem towarzyszącym słowu. Miłość bez zapisu, a jednak zapisana w poezji — w pauzach, w niedopowiedzeniach, w drżeniu wersów. Jej pamięć trwa nie w biografiach, lecz w cichym źródle, z którego wyrastały wiersze.
































